P 24 – polski myśliwiec eksportowy, który rozsławił konstrukcje PZL za granicą
P 24, znany najczęściej jako PZL P.24, był jednym z najbardziej charakterystycznych polskich samolotów myśliwskich okresu międzywojennego. Choć nie wszedł do uzbrojenia polskiego lotnictwa w taki sposób jak PZL P.7 czy PZL P.11, odegrał ogromną rolę w historii polskiego przemysłu lotniczego. Był konstrukcją eksportową, rozwiniętą z udanej linii myśliwców zaprojektowanych według koncepcji Zygmunta Puławskiego, a jego odbiorcami stały się między innymi Turcja, Grecja, Bułgaria i Rumunia. Dla wielu państw był w drugiej połowie lat 30. nowoczesnym, solidnym i atrakcyjnym cenowo samolotem bojowym.
PZL P.24 stanowił rozwinięcie znanej polskiej szkoły projektowania myśliwców górnopłatowych z charakterystycznym załamanym skrzydłem. Ten układ, określany jako płat Puławskiego albo „polski płat”, zapewniał pilotowi dobrą widoczność i nadawał samolotom PZL bardzo rozpoznawalną sylwetkę. Konstrukcja była całkowicie metalowa, co w czasach, gdy wiele armii nadal używało samolotów o mieszanej budowie, stanowiło istotną zaletę.
P 24 powstał w szczególnym momencie historii lotnictwa. Na początku lat 30. polskie myśliwce z rodziny PZL należały do nowoczesnych konstrukcji, budzących zainteresowanie za granicą. Jednak pod koniec dekady świat lotniczy gwałtownie się zmieniał. Do służby zaczęły wchodzić szybkie dolnopłaty z chowanym podwoziem, zamkniętymi kabinami i coraz mocniejszym uzbrojeniem. PZL P.24 znajdował się więc na granicy dwóch epok: był udoskonaleniem bardzo udanej koncepcji, ale jednocześnie reprezentował układ, który wkrótce miał zostać wyparty przez nową generację myśliwców.
Czym był P 24
P 24 był jednomiejscowym samolotem myśliwskim zaprojektowanym i produkowanym przez Państwowe Zakłady Lotnicze w Warszawie. Konstrukcyjnie wywodził się z wcześniejszych myśliwców PZL P.6, P.7 i P.11. Był przeznaczony głównie na eksport, ponieważ polskie lotnictwo wojskowe używało w tym czasie przede wszystkim PZL P.11, a kwestie licencyjne dotyczące silników ograniczały możliwości sprzedaży zagranicznej niektórych wcześniejszych wariantów. W wersji eksportowej zastosowano więc silniki francuskiej firmy Gnome-Rhône, co ułatwiało oferowanie samolotu odbiorcom zagranicznym.
PZL P.24 był rozwijany jako szybszy, mocniejszy i lepiej uzbrojony następca wcześniejszych konstrukcji z tej samej rodziny. W zależności od wersji mógł być uzbrojony w karabiny maszynowe, działka kalibru 20 mm albo kombinację obu typów broni. W niektórych wariantach przewidywano także możliwość przenoszenia niewielkich bomb.
Samolot miał charakterystyczną sylwetkę: wysoko umieszczone skrzydło o załamanym kształcie, odkrytą kabinę pilota w pierwszych wersjach, stałe podwozie z osłonami aerodynamicznymi oraz silnik gwiazdowy. Była to konstrukcja prosta, stosunkowo odporna, łatwiejsza w obsłudze niż bardziej zaawansowane maszyny nowej generacji, a jednocześnie w połowie lat 30. oferująca dobre osiągi.
P 24 jako samolot eksportowy
Najważniejszą cechą PZL P.24 było jego przeznaczenie eksportowe. Polska nie była wówczas światowym mocarstwem militarnym, ale jej przemysł lotniczy potrafił tworzyć konstrukcje cenione za granicą. P 24 stał się jednym z dowodów, że Państwowe Zakłady Lotnicze mogły konkurować na międzynarodowym rynku uzbrojenia.
Samolot zainteresował państwa, które chciały szybko unowocześnić swoje lotnictwo, ale nie zawsze mogły pozwolić sobie na najdroższe konstrukcje zachodnie. PZL oferował sprawdzony płatowiec, dobre uzbrojenie, przyzwoite osiągi i możliwość współpracy licencyjnej. W przypadku Rumunii rozwój P.24 miał nawet wpływ na późniejsze prace nad samolotem IAR 80, czyli najważniejszym rumuńskim myśliwcem II wojny światowej.
Dlaczego Polska nie używała PZL P.24 na szeroką skalę
To jeden z najciekawszych paradoksów historii tego samolotu. PZL P.24 był polską konstrukcją, ale nie stał się podstawowym myśliwcem polskiego lotnictwa. Wynikało to z kilku przyczyn.
Polskie Siły Powietrzne posiadały już PZL P.11, które w momencie wprowadzenia do służby były nowoczesne. Jednocześnie planowano opracowanie kolejnych konstrukcji, które miały zastąpić starsze górnopłaty. Problem polegał na tym, że nowe projekty, takie jak PZL.50 Jastrząb, nie zdążyły osiągnąć pełnej gotowości przed wybuchem wojny.
P.24 był natomiast rozwijany głównie z myślą o odbiorcach zagranicznych. Polska armia nie zdecydowała się na masowe zamówienie tej konstrukcji, mimo że w 1939 roku mogła ona teoretycznie stanowić pewne wzmocnienie wobec starzejących się P.11. W praktyce zabrakło czasu, środków, decyzji organizacyjnych i jasnej strategii przejściowej.
Geneza PZL P.24
Aby zrozumieć P 24, trzeba cofnąć się do czasów Zygmunta Puławskiego, jednego z najwybitniejszych polskich konstruktorów lotniczych okresu międzywojennego. Puławski stworzył charakterystyczny układ skrzydła, który stał się znakiem rozpoznawczym polskich myśliwców PZL.
Płat Puławskiego
Płat Puławskiego był wysoko umieszczonym skrzydłem o załamanym kształcie, przypominającym mewi układ. W praktyce nie był to klasyczny płat mewi w takim sensie, jak w późniejszych konstrukcjach dolnopłatowych, lecz oryginalne rozwiązanie zapewniające pilotowi dobrą widoczność do przodu i na boki.
W samolotach myśliwskich widoczność była niezwykle ważna. Pilot musiał szybko zauważyć przeciwnika, ocenić sytuację i manewrować w walce powietrznej. W klasycznych górnopłatach skrzydło mogło ograniczać pole widzenia, natomiast układ Puławskiego zmniejszał tę wadę.
Rozwiązanie to przyniosło polskim konstrukcjom rozgłos za granicą. Samoloty PZL z tej linii były rozpoznawalne i cenione za nowoczesną, metalową konstrukcję.
Od PZL P.6 do PZL P.11
Początkiem rodziny był PZL P.6, który wzbudził zainteresowanie podczas pokazów międzynarodowych. Następnie rozwijano kolejne wersje, w tym PZL P.7 i PZL P.11. Te ostatnie stały się podstawą polskiego lotnictwa myśliwskiego w latach 30.
PZL P.11 był w chwili wprowadzenia do służby nowoczesnym samolotem. Jednak lotnictwo rozwijało się bardzo szybko. Już kilka lat później jego stałe podwozie, otwarta kabina i ograniczona prędkość zaczęły odstawać od najnowszych myśliwców niemieckich, brytyjskich czy francuskich.
P 24 był próbą wydobycia z tej koncepcji maksimum możliwości. Mocniejszy silnik, poprawiona aerodynamika i silniejsze uzbrojenie miały uczynić z niego atrakcyjny samolot dla odbiorców zagranicznych.
Wpływ ograniczeń licencyjnych
Jednym z powodów powstania PZL P.24 były ograniczenia związane z silnikami Bristol produkowanymi w Polsce na licencji. Umowy licencyjne utrudniały swobodny eksport samolotów wyposażonych w te jednostki napędowe. Aby obejść problem, zdecydowano się na zastosowanie silników francuskich Gnome-Rhône, które mogły być oferowane klientom zagranicznym.
Ten aspekt pokazuje, że historia lotnictwa nie zależy wyłącznie od osiągów technicznych. Równie ważne są licencje, przemysł, dyplomacja, prawo, dostęp do silników i interesy państw. PZL P.24 był produktem nie tylko inżynierii, ale również realiów międzynarodowego rynku zbrojeniowego.
Projekt i konstrukcja P 24
PZL P.24 był samolotem jednomiejscowym, przeznaczonym do zadań myśliwskich. Zachował podstawową filozofię wcześniejszych polskich myśliwców, ale otrzymał mocniejszy napęd i zmodyfikowane wyposażenie.
Konstrukcja metalowa
Jedną z istotnych zalet P.24 była całkowicie metalowa konstrukcja. W latach 30. nadal spotykano samoloty o konstrukcji mieszanej, z elementami drewnianymi i płóciennym pokryciem. Metalowy płatowiec był trwalszy, nowocześniejszy i bardziej odporny na warunki eksploatacji.
Dla państw kupujących samoloty eksportowe miało to duże znaczenie. Maszyny musiały działać w różnych klimatach, często przy ograniczonej infrastrukturze technicznej. Solidna konstrukcja była więc ważnym argumentem.
Stałe podwozie
P 24 posiadał stałe podwozie. W połowie lat 30. nie było to jeszcze całkowicie przestarzałe rozwiązanie, ale pod koniec dekady stawało się coraz wyraźniejszą wadą. Chowane podwozie zmniejszało opór aerodynamiczny i pozwalało osiągać większe prędkości.
Stałe podwozie miało jednak zalety: było prostsze, lżejsze w obsłudze, mniej awaryjne i łatwiejsze do naprawy w warunkach polowych. Dla niektórych państw eksportowych prostota mogła być równie ważna jak najwyższe osiągi.
Silnik gwiazdowy
Samolot napędzały różne wersje silników gwiazdowych Gnome-Rhône. W zależności od wariantu moc wynosiła około 900–970 KM. Greckie lotnictwo podaje dla wersji PZL P.24F/G silnik Gnome-Rhône 14N07 o mocy 950 KM.
Silnik gwiazdowy był bardziej odporny na uszkodzenia bojowe niż niektóre silniki rzędowe chłodzone cieczą, ponieważ nie posiadał delikatnego układu chłodzenia cieczą narażonego na przebicie. Z drugiej strony miał większy przekrój czołowy, co zwiększało opór.
Kabina pilota
Wczesne konstrukcje z tej rodziny miały otwarte kabiny. W latach 30. było to rozwiązanie powszechne, ale wraz ze wzrostem prędkości samolotów zaczęto coraz częściej stosować kabiny zamknięte. Otwarta kabina dawała pilotowi bezpośredni kontakt z otoczeniem i dobrą widoczność, ale zwiększała zmęczenie, ograniczała komfort i pogarszała warunki lotu na większych wysokościach.
PZL P.24 reprezentował więc etap przejściowy między klasycznym myśliwcem lat 20. i początku lat 30. a nowoczesnym myśliwcem II wojny światowej.
Osiągi PZL P.24
Osiągi P 24 zależały od wersji, silnika, uzbrojenia i wyposażenia. W publikacjach często podaje się prędkość maksymalną około 430 km/h dla wybranych wariantów, pułap około 10 500 m oraz zasięg około 700 km. Podobne wartości pojawiają się w opisach wersji używanych przez lotnictwo greckie i w zestawieniach technicznych maszyn P.24F/G.
W połowie lat 30. były to dobre parametry. PZL P.24 mógł konkurować z wieloma współczesnymi mu myśliwcami. Jednak w 1939 roku sytuacja wyglądała inaczej. Messerschmitt Bf 109, Hawker Hurricane, Supermarine Spitfire, Morane-Saulnier MS.406, Macchi C.200 i inne nowsze maszyny wyznaczały już inną epokę.
Prędkość maksymalna
Prędkość około 430 km/h była znacząco lepsza niż w starszych polskich PZL P.11, ale nadal zbyt niska wobec najnowocześniejszych dolnopłatów końca lat 30. Stałe podwozie i układ górnopłata ograniczały dalszy rozwój prędkości.
W walce powietrznej prędkość decydowała o możliwości przechwycenia przeciwnika, wyjścia z ataku, oderwania się od walki i narzucenia własnych warunków. P 24 był szybki jak na rozwinięcie starszej koncepcji, lecz nie mógł w pełni rywalizować z nową generacją myśliwców.
Zwrotność
Samoloty z rodziny PZL były cenione za dobrą zwrotność i widoczność z kabiny. W walce manewrowej mogło to mieć duże znaczenie, szczególnie przeciwko maszynom mniej zwrotnym albo przy walkach na mniejszych wysokościach.
Jednak sama zwrotność nie wystarczała w nowoczesnej wojnie powietrznej. Coraz większą rolę odgrywały prędkość, wznoszenie, uzbrojenie, radiostacja, taktyka zespołowa i koordynacja z systemem obrony powietrznej.
Pułap i zasięg
Pułap około 10 500 m dawał możliwość działania na znacznych wysokościach, choć praktyczne możliwości bojowe zależały od osiągów silnika, wyposażenia pilota, uzbrojenia i warunków atmosferycznych. Zasięg około 700 km wystarczał do typowych zadań obronnych i patrolowych.
W państwach, które używały P.24, samolot służył głównie do obrony powietrznej, patrolowania i walki z maszynami przeciwnika w rejonie własnego terytorium.
Uzbrojenie P 24
Jedną z najmocniejszych stron PZL P.24 było uzbrojenie. W zależności od wariantu samolot mógł posiadać karabiny maszynowe, działka 20 mm albo kombinację obu rozwiązań. Wersje P.24F/G używane przez Grecję były opisywane jako uzbrojone między innymi w dwa karabiny maszynowe 7,92 mm oraz działka 20 mm, przy czym konfiguracje zależały od konkretnego wariantu.
Działka 20 mm były poważnym atutem. W latach 30. wiele myśliwców nadal używało wyłącznie karabinów maszynowych kalibru karabinowego. Działko dawało znacznie większą siłę rażenia, szczególnie przeciw bombowcom i samolotom o solidniejszej konstrukcji.
Karabiny maszynowe
Karabiny maszynowe były podstawowym uzbrojeniem myśliwców w okresie międzywojennym. Ich zaletą była szybkostrzelność i stosunkowo duży zapas amunicji. Wadą była ograniczona siła pojedynczego pocisku, zwłaszcza wobec większych samolotów.
W P.24 karabiny maszynowe mogły pełnić rolę uzbrojenia podstawowego albo uzupełniającego działka.
Działka 20 mm
Działka 20 mm zwiększały wartość bojową samolotu. Pozwalały zadawać większe uszkodzenia krótszą serią. W teorii dawało to P.24 przewagę nad niektórymi maszynami uzbrojonymi tylko w karabiny.
W praktyce skuteczność zależała od celownika, wyszkolenia pilota, niezawodności broni, zapasu amunicji i warunków walki. Działko o większym kalibrze miało też zwykle mniejszą szybkostrzelność i mniejszy zapas pocisków niż karabin maszynowy.
Możliwość przenoszenia bomb
Niektóre warianty PZL P.24 mogły przenosić niewielkie bomby. Nie czyniło to z samolotu klasycznego bombowca, ale pozwalało wykonywać ograniczone zadania szturmowe lub nękające.
W praktyce myśliwce z lat 30. często były adaptowane do różnych zadań, zwłaszcza w lotnictwie państw dysponujących ograniczoną liczbą specjalistycznych maszyn.
Wersje PZL P.24
P 24 powstawał w kilku wariantach, dostosowanych do wymagań odbiorców. Różniły się silnikiem, uzbrojeniem, wyposażeniem i szczegółami konstrukcyjnymi.
PZL P.24A
P.24A był jedną z pierwszych wersji produkcyjnych. Oferowano go klientom zagranicznym jako myśliwiec o mocnym uzbrojeniu i dobrych osiągach. Samoloty tego typu trafiły między innymi do Turcji, która stała się jednym z najważniejszych użytkowników konstrukcji PZL P.24.
PZL P.24B
Wersja P.24B była dostosowana do wymagań kolejnych odbiorców. Różnice między wariantami często dotyczyły uzbrojenia, wyposażenia i jednostki napędowej. W praktyce eksportowe zamówienia wymagały elastyczności, ponieważ każde państwo miało własne preferencje oraz dostęp do amunicji, części i zaplecza technicznego.
PZL P.24C
P.24C był jedną z wersji produkowanych również w ramach współpracy zagranicznej. Turcja prowadziła produkcję licencyjną PZL P.24 w zakładach Kayseri. Źródła dotyczące historii tureckiego lotnictwa wskazują, że w Turcji powstawały egzemplarze P.24A i P.24C, a później część maszyn modernizowano.
PZL P.24E
P.24E był szczególnie ważny w Rumunii. Rumuni kupili samoloty i rozwijali współpracę przemysłową z PZL. Doświadczenia z P.24 miały wpływ na rumuński przemysł lotniczy, zwłaszcza na późniejszy myśliwiec IAR 80.
PZL P.24F i PZL P.24G
Wersje P.24F i P.24G były używane między innymi przez Grecję. Greckie siły powietrzne podają dla PZL P.24F/G rozpiętość 10,68 m, długość 7,60 m, wysokość 2,69 m oraz silnik Gnome-Rhône 14N07 o mocy 950 KM.
Maszyny te odegrały rolę w walkach Grecji przeciwko Włochom na początku II wojny światowej. Choć były już konstrukcyjnie starsze od najnowszych myśliwców, w rękach dobrze wyszkolonych pilotów mogły być groźne.
P 24 w Turcji
Turcja była jednym z najważniejszych użytkowników PZL P.24. Zakupiła samoloty i prowadziła produkcję licencyjną w zakładach Kayseri. To niezwykle ważny element historii polskiego lotnictwa, ponieważ pokazuje, że polska konstrukcja nie była tylko eksportowana jako gotowy produkt, lecz mogła stać się częścią przemysłowej współpracy międzynarodowej.
Produkcja licencyjna w Kayseri
Tureckie zakłady lotnicze w Kayseri produkowały PZL P.24 na licencji. Informacje historyczne wskazują, że powstawały tam egzemplarze wersji P.24A i P.24C, a samolot prezentowany w tureckim muzeum lotnictwa jest określany jako jedyny zachowany egzemplarz tej konstrukcji.
Produkcja licencyjna była dla Turcji sposobem na rozwój własnego zaplecza przemysłowego. Dla Polski oznaczała sukces eksportowy i prestiż.
Długa służba w lotnictwie tureckim
Tureckie P.24 pozostawały w służbie długo, choć z czasem były stopniowo zastępowane przez nowsze typy. Dla państwa modernizującego swoje siły powietrzne w latach 30. PZL P.24 był rozsądnym wyborem: sprawdzonym, solidnym i relatywnie nowoczesnym w momencie zakupu.
Turcja wykorzystywała samoloty przede wszystkim do zadań obronnych i szkoleniowych. Nie odegrały one tak spektakularnej roli bojowej jak maszyny greckie, ale ich znaczenie przemysłowe i organizacyjne było bardzo ważne.
P 24 w Grecji
Greckie lotnictwo było jednym z użytkowników PZL P.24, a greckie maszyny zapisały się w historii walk z Włochami podczas II wojny światowej. W momencie włoskiej agresji na Grecję w 1940 roku P.24 był już konstrukcją starszą, ale nadal stanowił istotną część greckich sił myśliwskich.
Walka z włoskim lotnictwem
Greccy piloci PZL P.24 walczyli przeciwko lotnictwu włoskiemu. Ich przeciwnikami były między innymi bombowce i myśliwce Regia Aeronautica. Choć P.24 ustępował niektórym nowszym konstrukcjom, jego uzbrojenie i zwrotność pozwalały odnosić sukcesy w odpowiednich warunkach.
Wojna grecko-włoska pokazała, że wartość samolotu zależy nie tylko od parametrów katalogowych. Liczy się wyszkolenie pilotów, taktyka, morale, znajomość terenu, organizacja obrony i sprawność obsługi naziemnej.
Znaczenie P.24 dla greckiej pamięci lotniczej
Dla Greków PZL P.24 jest ważnym elementem historii lotnictwa wojskowego. Oficjalne materiały Hellenic Air Force nadal opisują PZL P.24F/G jako historyczny samolot myśliwski, podając jego podstawowe dane techniczne i uzbrojenie.
To jeden z przykładów, jak polska konstrukcja stała się częścią dziedzictwa militarnego innego kraju.
P 24 w Rumunii
Rumunia była kolejnym ważnym odbiorcą PZL P.24. Zakup i eksploatacja polskiego samolotu miały duże znaczenie dla rumuńskiego lotnictwa oraz przemysłu.
PZL P.24E w Rumunii
Rumuńskie P.24E były używane jako myśliwce i pomogły w modernizacji lotnictwa kraju. Współpraca z Polską nie ograniczała się jedynie do dostarczenia gotowych maszyn. Rumunia rozwijała własne zdolności produkcyjne i konstrukcyjne.
Wpływ na IAR 80
Jednym z najważniejszych następstw była inspiracja dla rumuńskiego myśliwca IAR 80. W źródłach historycznych PZL P.24 bywa wskazywany jako konstrukcja, z której wywodziły się doświadczenia wykorzystane przy rozwoju IAR 80.
IAR 80 był już dolnopłatem z chowanym podwoziem, a więc maszyną reprezentującą nowocześniejszą filozofię projektowania. Pokazuje to, że PZL P.24 był nie tylko samolotem bojowym, ale również etapem przejściowym w rozwoju lokalnego przemysłu lotniczego.
P 24 w Bułgarii
Bułgaria również należała do państw, które używały PZL P.24. Dla bułgarskiego lotnictwa samolot ten był sposobem na unowocześnienie parku maszynowego w okresie narastających napięć międzynarodowych.
Modernizacja sił powietrznych
W latach 30. wiele mniejszych i średnich państw europejskich starało się modernizować lotnictwo, ale miało ograniczone środki. Zakup samolotów takich jak PZL P.24 pozwalał szybko zwiększyć potencjał obronny.
Bułgaria znajdowała się w trudnym otoczeniu geopolitycznym, dlatego rozwój lotnictwa miał znaczenie strategiczne. P 24 był atrakcyjny, bo łączył dostępność, solidną konstrukcję i uzbrojenie lepsze niż w wielu starszych maszynach.
Eksploatacja w realiach końca lat 30.
Podobnie jak u innych użytkowników, PZL P.24 w Bułgarii dość szybko zaczął się starzeć w obliczu rozwoju nowszych myśliwców. Mimo to pozostawał użytecznym samolotem w okresie przejściowym, zanim dostępne stały się bardziej nowoczesne maszyny.
Dlaczego PZL P.24 był eksportowym sukcesem
P 24 odniósł sukces eksportowy z kilku powodów. Nie był samolotem idealnym, ale w momencie oferowania odpowiadał potrzebom wielu państw.
Dobra reputacja PZL
Państwowe Zakłady Lotnicze miały w latach 30. dobrą opinię. Polskie myśliwce z płatem Puławskiego wzbudzały zainteresowanie na pokazach i w prasie lotniczej. Były nowoczesne, całkowicie metalowe i odmienne od wielu konkurencyjnych konstrukcji.
Dla zagranicznych klientów marka PZL oznaczała dostęp do techniki na wysokim poziomie.
Atrakcyjna relacja ceny do możliwości
PZL P.24 oferował przyzwoite osiągi i mocne uzbrojenie za cenę, która mogła być korzystniejsza niż w przypadku najdroższych konstrukcji zachodnich. Dla państw o ograniczonych budżetach miało to ogromne znaczenie.
Możliwość licencji
Produkcja licencyjna była ważnym argumentem dla krajów chcących rozwijać własny przemysł. Zakup samych samolotów dawał szybki efekt, ale licencja pozwalała zdobyć kompetencje, szkolić pracowników i tworzyć lokalne zaplecze.
Silnik dostępny dla eksportu
Zastosowanie silników Gnome-Rhône usuwało problem ograniczeń licencyjnych związanych z wcześniejszymi jednostkami Bristol. Dzięki temu P.24 mógł być swobodniej oferowany na rynku zagranicznym.
Słabe strony P 24
Mimo zalet PZL P.24 miał również ograniczenia. Część z nich wynikała z samej koncepcji konstrukcyjnej, część z szybkiego rozwoju lotnictwa w drugiej połowie lat 30.
Stałe podwozie i opór aerodynamiczny
Najbardziej widoczną wadą było stałe podwozie. Nawet dobrze oprofilowane, zwiększało opór i ograniczało prędkość. W czasach, gdy konkurenci przechodzili na dolnopłaty z chowanym podwoziem, P.24 stawał się coraz mniej perspektywiczny.
Ograniczony potencjał modernizacyjny
Rodzina myśliwców z płatem Puławskiego osiągnęła w P.24 bardzo wysoki poziom rozwoju, ale dalsze zwiększanie osiągów było trudne. Mocniejsze silniki mogły poprawić prędkość i wznoszenie, lecz układ aerodynamiczny stawiał naturalne ograniczenia.
Otwarta kabina
Otwarta kabina była rozwiązaniem coraz bardziej archaicznym. Przy większych prędkościach i lotach na większej wysokości pogarszała komfort pilota. Nowoczesne myśliwce przechodziły na kabiny zamknięte, które zmniejszały opór i poprawiały warunki pracy.
Brak przewagi wobec nowej generacji
Pod koniec lat 30. P.24 nie mógł już uchodzić za samolot przyszłości. Był raczej najlepszym możliwym rozwinięciem starszej szkoły. W starciu z najnowszymi myśliwcami dolnopłatowymi miał coraz mniejsze szanse, jeśli przeciwnik potrafił wykorzystać przewagę prędkości.
P 24 a PZL P.11
PZL P.24 był blisko spokrewniony z PZL P.11, ale nie był po prostu jego kopią. Był mocniejszą, eksportową wersją rozwojową, przystosowaną do innego silnika i często silniejszego uzbrojenia.
Podobieństwa
Oba samoloty miały:
- układ górnopłata z płatem Puławskiego,
- metalową konstrukcję,
- stałe podwozie,
- jednomiejscową kabinę,
- przeznaczenie myśliwskie,
- charakterystyczną sylwetkę PZL.
Różnice
P.24 miał mocniejszy silnik, większą prędkość i lepsze uzbrojenie. Był jednak rozwijany przede wszystkim na eksport, podczas gdy P.11 stał się podstawowym myśliwcem polskiego lotnictwa.
Gdy wybuchła wojna w 1939 roku, polscy piloci walczyli głównie na P.11 i P.7, podczas gdy P.24 broniły nieba innych państw.
P 24 a PZL.50 Jastrząb
W polskich planach modernizacji lotnictwa PZL.50 Jastrząb miał stać się nowoczesnym następcą starszych myśliwców. Był projektowany jako dolnopłat z chowanym podwoziem i zamkniętą kabiną. Niestety program opóźniał się, a samolot nie zdążył wejść do produkcji seryjnej przed wybuchem II wojny światowej.
Czy PZL P.24 mógł uratować polskie lotnictwo
Czasem pojawia się pytanie, czy Polska powinna była zamówić P.24 dla własnych eskadr. Odpowiedź nie jest prosta. P.24 był lepszy od P.11, ale w 1939 roku również był już konstrukcją przestarzałą wobec Bf 109. Mógłby poprawić sytuację polskich jednostek myśliwskich, zwłaszcza dzięki większej prędkości i mocniejszemu uzbrojeniu, ale nie zmieniłby zasadniczo układu sił.
Problem polskiego lotnictwa w 1939 roku polegał na tym, że zabrakło nowoczesnego myśliwca nowej generacji we właściwym czasie. P.24 mógł być rozwiązaniem pomostowym, ale nie docelowym.
Spóźniona modernizacja
Historia P.24 i PZL.50 pokazuje dramat modernizacji polskich sił powietrznych. Polska miała zdolnych konstruktorów, dobre zakłady i udane samoloty, ale tempo rozwoju światowego lotnictwa było bezlitosne. Kilkuletnie opóźnienie oznaczało przejście z pozycji lidera do roli państwa nadrabiającego zaległości.
PZL P.24 w II wojnie światowej
P 24 nie walczył w polskich barwach podczas kampanii wrześniowej jako podstawowy samolot bojowy, ale uczestniczył w działaniach wojennych w lotnictwie innych państw. Najbardziej znany jest udział maszyn greckich w walkach z Włochami.
Greckie P.24 w wojnie z Włochami
Grecja została zaatakowana przez Włochy w 1940 roku. Jej lotnictwo było mniej liczne i mniej nowoczesne niż siły przeciwnika, ale piloci wykazali się determinacją. PZL P.24 był jednym z typów samolotów używanych przez Greków w obronie kraju.
Maszyna nie była już najnowocześniejsza, lecz dzięki mocnemu uzbrojeniu i dobrej zwrotności mogła skutecznie atakować włoskie bombowce i walczyć w określonych warunkach. Greckie sukcesy lotnicze miały znaczenie moralne i propagandowe.
Rumuńskie i bułgarskie P.24
Rumuńskie i bułgarskie egzemplarze pełniły służbę w okresie wojny, choć ich rola zmieniała się wraz z pojawianiem się nowszych maszyn. Z czasem P.24 były przesuwane do zadań pomocniczych, szkoleniowych albo drugorzutowych.
Koniec epoki górnopłatów
II wojna światowa ostatecznie potwierdziła, że era myśliwców takich jak PZL P.24 dobiegła końca. Prędkość, uzbrojenie, radio, pancerz, taktyka i chowane podwozie stały się standardem. Konstrukcje o stałym podwoziu nie mogły długo utrzymać się w pierwszej linii.
Zachowany egzemplarz PZL P.24
Do dziś zachował się bardzo niewielki ślad materialny po PZL P.24. Szczególne znaczenie ma egzemplarz znajdujący się w tureckim muzeum lotnictwa w Stambule, często wskazywany jako jedyny zachowany samolot tego typu.
Znaczenie muzealne
Zachowany P.24 jest bezcennym zabytkiem techniki. Pozwala zobaczyć realne proporcje, konstrukcję, układ skrzydeł, podwozie i sylwetkę samolotu, który w polskich zbiorach nie zachował się w pełnym egzemplarzu.
Dla historyków lotnictwa i miłośników polskiej techniki jest to szczególnie ważne, ponieważ wiele międzywojennych polskich konstrukcji zostało zniszczonych podczas wojny. Brak zachowanych egzemplarzy utrudnia popularyzację i badanie dziedzictwa PZL.
Dlaczego zachowało się tak mało maszyn
Samoloty wojskowe intensywnie eksploatowano, modernizowano, rozbierano na części albo niszczono w działaniach wojennych. Po wojnie przestarzałe maszyny często złomowano, ponieważ nie traktowano ich jeszcze jako zabytków.
W przypadku PZL P.24 dodatkowym problemem było rozproszenie użytkowników. Samoloty znajdowały się w kilku krajach, które same doświadczyły wojny, okupacji, zmian politycznych i reorganizacji armii.
P 24 w modelarstwie i kulturze lotniczej
Choć PZL P.24 nie jest tak znany jak Spitfire, Messerschmitt Bf 109 czy Mustang, ma wierne grono pasjonatów. Jest szczególnie popularny wśród modelarzy zainteresowanych polskim lotnictwem i mniej oczywistymi konstrukcjami II wojny światowej.
Modele plastikowe
Na rynku dostępne są zestawy modelarskie przedstawiające różne wersje PZL P.24. Producenci podkreślają często, że samolot był eksportowym rozwinięciem konstrukcji PZL P.11 i zachował charakterystyczny płat Puławskiego.
Modele pozwalają odtworzyć malowania greckie, tureckie, rumuńskie i bułgarskie. Dla modelarzy to atrakcyjny temat, ponieważ P.24 występował w różnych wariantach i oznaczeniach.
Rekonstrukcje cyfrowe
PZL P.24 pojawia się również w grafikach, symulatorach, publikacjach historycznych i rekonstrukcjach 3D. Dzięki nim można lepiej zrozumieć wygląd samolotu, który w Polsce nie jest dostępny w oryginalnym egzemplarzu muzealnym.
Symbol eksportowych ambicji II RP
Dla miłośników historii II Rzeczypospolitej P.24 jest czymś więcej niż samolotem. Jest symbolem ambicji państwa, które po odzyskaniu niepodległości zbudowało własny przemysł lotniczy i potrafiło sprzedawać zaawansowane technicznie produkty za granicę.
Znaczenie PZL P.24 dla polskiego przemysłu lotniczego
P 24 był jednym z najważniejszych produktów eksportowych polskiej myśli technicznej okresu międzywojennego. Pokazywał, że Polska potrafiła projektować i wytwarzać samoloty myśliwskie na poziomie interesującym dla zagranicznych sił powietrznych.
Prestiż Państwowych Zakładów Lotniczych
PZL były dumą polskiego przemysłu. Zakłady projektowały samoloty wojskowe i cywilne, rozwijały produkcję metalową i współpracowały z zagranicznymi odbiorcami. P.24 był jednym z przykładów tej międzynarodowej aktywności.
Eksport uzbrojenia miał znaczenie finansowe i polityczne. Państwo sprzedające samoloty budowało prestiż, relacje dyplomatyczne i pozycję przemysłową.
Doświadczenie produkcyjne
Produkcja P.24 i współpraca licencyjna pozwalały zdobywać doświadczenie w tworzeniu dokumentacji, obsłudze zamówień zagranicznych, dostosowywaniu konstrukcji do wymagań klientów i wspieraniu eksploatacji poza krajem.
Takie doświadczenia mogłyby być bardzo cenne w dalszym rozwoju polskiego przemysłu lotniczego, gdyby nie przerwa spowodowana II wojną światową.
Utracona szansa
Historia P.24 ma również wymiar gorzki. Polska potrafiła stworzyć udany samolot eksportowy, ale sama weszła w wojnę z przestarzałym lotnictwem myśliwskim. Pokazuje to różnicę między zdolnością techniczną a skutecznym planowaniem modernizacji armii.
PZL P.24 był dowodem potencjału, lecz nie stał się ratunkiem dla polskiego nieba w 1939 roku.
P 24 jako konstrukcja przejściowa
PZL P.24 najlepiej rozumieć jako konstrukcję przejściową. Był szczytowym rozwinięciem polskiej szkoły myśliwców górnopłatowych, ale jednocześnie ostatnim etapem tej linii.
Mocne strony starej szkoły
Samolot zachowywał zalety wcześniejszych PZL:
- dobrą widoczność,
- solidną metalową konstrukcję,
- zwrotność,
- prostą obsługę,
- mocniejsze uzbrojenie niż w wielu starszych maszynach.
Ograniczenia wobec nowej epoki
Jednocześnie miał cechy, które szybko stały się przestarzałe:
- stałe podwozie,
- układ górnopłata,
- ograniczony potencjał prędkości,
- otwartą kabinę w wielu wersjach,
- mniejsze możliwości modernizacji.
P.24 był więc bardzo dobrym samolotem swojej klasy, ale świat lotnictwa przeszedł do nowej klasy szybciej, niż przewidywano kilka lat wcześniej.
Porównanie P 24 z myśliwcami końca lat 30.
Porównując PZL P.24 z innymi samolotami, trzeba pamiętać o dacie projektu. W połowie lat 30. wypadał korzystnie. W 1939 roku był już konstrukcją starszej generacji.
P 24 a Messerschmitt Bf 109
Bf 109 był dolnopłatem z chowanym podwoziem, zamkniętą kabiną i dużym potencjałem modernizacyjnym. W starciu prędkościowym przewyższał P.24. Niemiecki myśliwiec reprezentował przyszłość lotnictwa, podczas gdy PZL P.24 był ostatnim etapem wcześniejszej koncepcji.
P 24 a Hawker Hurricane
Hurricane był bardziej konserwatywny niż Spitfire, ale nadal należał do nowoczesnej generacji dolnopłatów. Miał chowane podwozie, zamkniętą kabinę i silnik rzędowy Rolls-Royce Merlin. W porównaniu z P.24 miał większy potencjał bojowy w realiach II wojny światowej.
P 24 a włoskie myśliwce
W walkach greckich P.24 mierzył się z włoskimi samolotami, w tym maszynami, które również nie zawsze r